Dlaczego mieszkania mają podrożeć?
Niedoboru na rynku mieszkaniowym jeszcze nie widać, jednak obserwatorzy przestrzegają, że to ostatnia szansa na zakup nieruchomości po niższej cenie. Od przyszłego roku mieszkania mają drożeć.
Szacunki ekspertów wskazują, że w tym roku liczba mieszkań oddanych do użytku będzie o 5-10 proc. wyższa niż miało to miejsce w pierwszym półroczu 2008 roku. Czy jednak ta tendencja wzrostowa utrzyma się?
W tym roku rynek pierwotny zasili co najmniej 170-180 tys.nowych mieszkań, jednak będzie to ostatni moment, wskazujący na przyrost liczby oddawanych do użytku lokali. Tych, poczynając od 2010 roku, będzie coraz mniej. Z szacunków Polskiego Związku Firm Deweloperskich wynika, że ich liczba w stosunku do sytuacji aktualnej zmniejszy się o 10-20 proc. i w tym tempie będzie również spadała w roku następnym.
Obecny wzrost mimo kryzysu jest konsekwencją dobrej koniunktury w 2007 roku, kiedy rozpoczynano budowę lokali aktualnie oddawanych do użytku. Jednak malejąca liczba nowych inwestycji wyraźnie wskazuje na wyhamowanie i wygaszenie tego trendu wzrostowego.
Sytuację najlepiej obrazują dane GUS, z których wynika, że w pierwszym półroczu br. oddano 76.018 mieszkań, o 9,7 proc. więcej niż analogicznym okresie 2008 roku. Jednocześnie rozpoczęto budowę 67.840 lokali, tj. o 28,3 proc. mniej niż porównywanym okresie 2008 roku. Równie gwałtownie spadła również ilość zezwoleń na budowę. Tych w okresie styczeń-czerwiec 2009 r. udzielono w 90.357 przypadkach, a więc o 21,4 proc. mniej.
Zauważalna, nieznacznie wyższa w stosunku do ubiegłego roku, podaż lokali przy obostrzeniach na rynku kredytów hipotecznych spowodowały spadek cen mieszkań o 10-20 proc. na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy. To jednak zmieni się wkróce wraz z systematycznie topniejącą ofertą deweloperską.
Analitycy PZFD wskazują wręcz, że już teraz można zauważyć powrót do wyższych cen w przypadku atrakcyjnych lokali. W 2010 roku ten trend będzie się tylko bardziej nasilał, bowiem wystąpią widoczne braki nowych mieszkań.
W tym roku rynek pierwotny zasili co najmniej 170-180 tys.nowych mieszkań, jednak będzie to ostatni moment, wskazujący na przyrost liczby oddawanych do użytku lokali. Tych, poczynając od 2010 roku, będzie coraz mniej. Z szacunków Polskiego Związku Firm Deweloperskich wynika, że ich liczba w stosunku do sytuacji aktualnej zmniejszy się o 10-20 proc. i w tym tempie będzie również spadała w roku następnym.
Obecny wzrost mimo kryzysu jest konsekwencją dobrej koniunktury w 2007 roku, kiedy rozpoczynano budowę lokali aktualnie oddawanych do użytku. Jednak malejąca liczba nowych inwestycji wyraźnie wskazuje na wyhamowanie i wygaszenie tego trendu wzrostowego.
Sytuację najlepiej obrazują dane GUS, z których wynika, że w pierwszym półroczu br. oddano 76.018 mieszkań, o 9,7 proc. więcej niż analogicznym okresie 2008 roku. Jednocześnie rozpoczęto budowę 67.840 lokali, tj. o 28,3 proc. mniej niż porównywanym okresie 2008 roku. Równie gwałtownie spadła również ilość zezwoleń na budowę. Tych w okresie styczeń-czerwiec 2009 r. udzielono w 90.357 przypadkach, a więc o 21,4 proc. mniej.
Zauważalna, nieznacznie wyższa w stosunku do ubiegłego roku, podaż lokali przy obostrzeniach na rynku kredytów hipotecznych spowodowały spadek cen mieszkań o 10-20 proc. na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy. To jednak zmieni się wkróce wraz z systematycznie topniejącą ofertą deweloperską.
Analitycy PZFD wskazują wręcz, że już teraz można zauważyć powrót do wyższych cen w przypadku atrakcyjnych lokali. W 2010 roku ten trend będzie się tylko bardziej nasilał, bowiem wystąpią widoczne braki nowych mieszkań.
Źródło: PAP
(bpawlak), 23-07-2009
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



