Inwestować w nieruchomości czy w obligacje?
Co może opłacać się bardziej niż zakup mieszkania pod wynajem? Zdaniem specjalistów z Open Finance, lepiej wolne środki zainwestować w obligacje.
Inwestowanie w czasach kryzysu nie należy do rzeczy prostych. Zawirowania na rynku nieruchomości i spadek ich wartości może i jest okazją do zakupu taniego mieszkania pod wynajem. Jednak doradcy z Open Finance przekonują, że nie zawsze jest on tak rentowny, jak zarabianie na obligacjach. Te wypadają nie tylko korzystniej w stosunku do lokat bankowych, ale nawet do wynajmu.
Eksperci wskazują tutaj na pewne podobieństwo: długofalowy charakter w przypadku obu inwestycji. Z tego powodu 10-letnie obligacje skarbowe stanowią realną alternatywę dla mieszkań na wynajem. Jednak w przeciwieństwie do papierów dłużnych, wynajem nieruchomości jest bardziej ryzykowny. Dlaczego?
Głównie za sprawą możliwego spadku wartości nieruchomości oraz niższych stawek najmu, co nie tylko obniży planowane zyski, ale i opóźni zwrot zainwestowanych środków. Ale kalkulacja w tym przypadku to nie tylko zestawienie tych dwóch czynników. Równie istotne dla całego biznesu jest uwzględnienie ewentualnych kosztów remontów, wysokości czynszu dla spółdzielni czy ryczałtu na rzecz fiskusa. Tu warto tylko wspomnieć, że od nowego roku zryczałtowany podatek od dochodów z najmu wynosić będzie 8,5 proc., podczas gdy podatek od zysków kapitałowych utrzyma się na 19 proc. Wówczs może się okazać, że jednak wynajem mieszkań jest bardziej efektywny.
Tak czy inaczej, planując inwestycyjny zakup mieszkania, warto uwzględnić fakt, że dochód z niego zależeć będzie od wielu rozmaitych czynników. Znaczenie mieć będzie bowiem zarówno atrakcyjna lokalizacja, jak i powierzchnia lokalu. Te najbardziej poszukiwane to kawalerki i mieszkania 2-pokojowe. I choć rozbieżność między nimi na poziomie kilku metrów kwadratowych nie wpływa znacząco na stawkę wynajmu, z pewnością znajduje odbicie w kwocie nabycia, ma więc niemałe znaczenie dla ostatecznej rentowności inwestycji. Wpływ na nią ma również częsta zmiana lokatorów, co z kolei powodować może konieczność przeprowadzania częstszych remontów albo prowadzić do przestojów. Te, z uwagi na łatwość znalezienia lokatora, trwają o wiele krócej w przypadku kawalerek, wydłużają się natomiast, jeśli chodzi o luksusowe, a zatem drogie apartamenty.
Oczywiście uwagi doradców warto rozważyć, zwłaszcza planując zakup nieruchomości na wynajem. Trudno jednak nie zauważyć, że mieszkań wciąż brakuje. A skoro jest popyt, trudno nie zarobić, zwłaszcza teraz, gdy liczyć należy się ze stopniowym wzrostem cen nieruchomości.
Eksperci wskazują tutaj na pewne podobieństwo: długofalowy charakter w przypadku obu inwestycji. Z tego powodu 10-letnie obligacje skarbowe stanowią realną alternatywę dla mieszkań na wynajem. Jednak w przeciwieństwie do papierów dłużnych, wynajem nieruchomości jest bardziej ryzykowny. Dlaczego?
Głównie za sprawą możliwego spadku wartości nieruchomości oraz niższych stawek najmu, co nie tylko obniży planowane zyski, ale i opóźni zwrot zainwestowanych środków. Ale kalkulacja w tym przypadku to nie tylko zestawienie tych dwóch czynników. Równie istotne dla całego biznesu jest uwzględnienie ewentualnych kosztów remontów, wysokości czynszu dla spółdzielni czy ryczałtu na rzecz fiskusa. Tu warto tylko wspomnieć, że od nowego roku zryczałtowany podatek od dochodów z najmu wynosić będzie 8,5 proc., podczas gdy podatek od zysków kapitałowych utrzyma się na 19 proc. Wówczs może się okazać, że jednak wynajem mieszkań jest bardziej efektywny.
Tak czy inaczej, planując inwestycyjny zakup mieszkania, warto uwzględnić fakt, że dochód z niego zależeć będzie od wielu rozmaitych czynników. Znaczenie mieć będzie bowiem zarówno atrakcyjna lokalizacja, jak i powierzchnia lokalu. Te najbardziej poszukiwane to kawalerki i mieszkania 2-pokojowe. I choć rozbieżność między nimi na poziomie kilku metrów kwadratowych nie wpływa znacząco na stawkę wynajmu, z pewnością znajduje odbicie w kwocie nabycia, ma więc niemałe znaczenie dla ostatecznej rentowności inwestycji. Wpływ na nią ma również częsta zmiana lokatorów, co z kolei powodować może konieczność przeprowadzania częstszych remontów albo prowadzić do przestojów. Te, z uwagi na łatwość znalezienia lokatora, trwają o wiele krócej w przypadku kawalerek, wydłużają się natomiast, jeśli chodzi o luksusowe, a zatem drogie apartamenty.
Oczywiście uwagi doradców warto rozważyć, zwłaszcza planując zakup nieruchomości na wynajem. Trudno jednak nie zauważyć, że mieszkań wciąż brakuje. A skoro jest popyt, trudno nie zarobić, zwłaszcza teraz, gdy liczyć należy się ze stopniowym wzrostem cen nieruchomości.
Źródło: Open Finance
(bpawlak), 21-09-2009
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



