TermoDom.pl

Newsletter

Zalety zapraw do...

Udział zapraw w powierzchni muru może wynieść nawet 10% w zależności od... więcej

Citroen w garażu domu...

Nie samą pracą człowiek żyje. Trzeba mieć hobby, odskocznię od codzienności. I taką... więcej

Komfort cieplny...

Komfort cieplny człowieka przebywającego w pomieszczeniu oznacza stan zadowolenia... więcej

Jedna elektrownia, a nawet trzy to za mało

Jedna elektrownia, a nawet trzy to za mało

Nie będzie jedna, ale co najmniej trzy. Mowa o elektrowniach, które zgodnie z harmonogramem działań dla energetyki atomowej, powstaną w Polsce do 2030 roku.

W połowie sierpnia rząd przyjął harmonogram dla działań energetyki jądrowej, o czym zresztą informowaliśmy w artukule Polski atom za 11 lat. Ostatnio natomiast pojawiają się pierwsze komentarze na ten temat.

Przykładowo wicepremier Waldemar Pawlak zdradza, że pod uwagę brane są różne technologie, co ma być odpowiedzią na rozwój techniczny i powstawanie nowych typów reaktorów oraz nowych sposobów wytwarzania energii. Z tego powodu nad projektami elektrowni atomowych pracują niezależnie dwie spółki. Każda z nich zakłada inną technologię. Jaką? Tego, póki co, jeszcze oficjalnie nie wiadomo.

Pewne natomiast jest, że po ukończeniu budowy pierwszej elektrowni w 2020 roku powstaną następne. W ciągu kolejnych dziesięciu lat przybędą dwie nowe, co łącznie pozwoli na produkcję mocy rzędu 5 tys. MW. Dzięki temu udział energii z planowanych elektrowni jądrowych w bilansie energetycznym zwiększy się w 2020 r. do 6-8 proc., a w 2030 roku do nawet 15 proc.

Z drugiej strony dyrektor departamentu energii jądrowej w MG, Zbigniew Kamieński dodaje, że elektrowni może powstać jeszcze więcej, bo docelowo tylko trzy się nie opłacają. Jakkolwiek ich liczba zależeć będzie nie tylko od harmonogramu rozwoju mocy, ale i zapotrzebowania na energię. To, zdaniem analityków, do 2030 roku wzrośnie o 55 proc.

Odrębną zupełnie kwestią jest finansowanie atomowych inwestycji, które tanie przecież nie są. O ile można sobie wyobrazić, skąd rząd zamierza wziąć pieniądze na budowę jednej czy może dwóch elektrowni, o tyle trudno o to w przypadku większej ich ilości. Brak pieniędzy to zdaje się jeden z powodów, dla których Litwa odsuwa w czasie projekt budowy swojej elektrowni. Tymczasem naszą inwestycją interesują się dla odmiany Francuzi.

Źródło: Gazeta Wyborcza


(bpawlak), 24-08-2009
Poprzednia aktualność Następna aktualność
Zobacz więcej wiadomości

Folia znika z budowy...

Dobiega końca kolejny miesiąc trwania akcji „Folia znika z budowy”. Wielu... więcej

Wełna mineralna

Wełna mineralna, kamienna lub szklana jest najpopularniejszym materiałem izolacyjnym stosowanym... więcej

Deszczówka sposobem...

Z każdym rokiem również woda staje się jednym z luksusowych, bo coraz bardziej... więcej

Skomentuj





Komentarze   —   pokaż wszystkie

Brak komentarzy