TermoDom.pl

Newsletter

Blog - grudzień 2007

Koniec roku 2007 to czas deszczu i błota, jednak prace trwały niemal bez przerwy. Na... więcej

Prostokątne czy...

Na oszczędnym użytkowaniu domu zależy nam wszystkim. W tym roku temat jest tym bardziej... więcej

Ogrzewanie przy pomocy...

Zastanawiając się na wyborem systemu ogrzewania warto zwrócić uwagę na pompy ciepła. Ich... więcej

Jesienne podwyżki węgla i energii

Jesienne podwyżki węgla i energii

Początek tygodnia przynosi dyskusję nad cenami węgla i energii, które w jednym nie zaskakują - systematycznie idą w górę. A przed nami pochmurne, zimne dni…


Jeśli chodzi o węgiel, trwają spekulacje na temat niewystarczających ilości jego wydobywania oraz braku podpisanych kontraktów przez odbiorców. Mało tego, w perspektywie  mamy jesienną podwyżkę. Ta wchodzi w życie za dwa dni, 1 października.

Co to oznacza? To oczywiście pytanie czysto retoryczne. Ceny węgla już dziś są wyższe o dobre 15 - 30 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym, a po podwyżkach pójdą w górę o kolejne 20 proc. Dziennik Łódzki przytacza opinię Zbigniewa Madeja, rzecznika Kompanii Węglowej SA, największego koncernu górniczego w Europie, zrzeszającego 16 kopalni i 5 zakładów, który mówi:

- Pierwszego października zaczyna się sezon grzewczy i musi być drożej. Potem ceny węgla znów spadną.

Winę za wzrost cen węgla ponoszą rosnące koszty wydobycia. Węgiel wydobywany jest z coraz niższych pokładów. Kopalnie nie inwestują w uruchamianie nowych ścian wydobywczych, bo nie mają pieniędzy. Tych z kolei nie zarabiają, bo nie inwestują. Do tego dochodzą jeszcze pośrednicy zawyżający marże w skupach, wykorzystując w ten sposób sezonową koniunkturę.

Najgorsze dla odbiorców indywidualnych jest to, że węgla zwyczajnie brakuje, kopalnie nie nadążają z jego wydobyciem, sprzedając cały urobek na pniu. Tak duża podaż powoduje, że ceny są windowane wedle uznania kopalni.

Oczywiste jest, że w tej sytuacji trudno, aby nie odbiło się to na cenach energii elektrycznej. Dziś, jak informuje Gazeta Wyborcza, mamy poznać decyzję prezesa URE na temat uwolnienia cen prądu dla gospodarstw domowych. Jeśli Mariusz Swora będzie konsekwentny, nie dojdzie do tego, bo rynek w dalszym ciągu nie jest konkurencyjny.

Choć teoretycznie od lipca ubiegłego roku mamy możliwość zmiany dostawcy prądu, w dalszym ciągu nie jest o to tak łatwo, a cała procedura jest zbyt skomplikowana. Na tyle, że przy niewielkich różnicach cenowych poszczególnych firm, przeciętnemu Kowalskiemu po prostu szkoda się fatygować. Stąd z nowych możliwości skorzystało zaledwie kilkaset osób i firm.

Zdaniem analityków, nawet jeśli prezes nie uwolni dziś cen prądu, to i tak będą one rosnąć. Powodów jest kilka, a najważniejszy to wzrost cen węgla, ale zaraz potem - rosnący popyt na prąd. Roczne zapotrzebowanie naszego kraju zwiększa się w tempie ok. 3 proc. rocznie. A skoro jest podaż, to pewne, że i ceny wzrosną. Na razie słychać o 10 - 12 proc., najpóźniej w przyszłym roku.

29-09-2008
Poprzednia aktualność Następna aktualność
Zobacz więcej wiadomości

Grzejniki plus...

Grzejniki czy ogrzewanie podłogowe – które rozwiązanie zastosować? To pytanie zadaje... więcej

Bezpieczeństwo...

Jednym z ważniejszych zadań państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego.... więcej

Dom autonomiczny

Dom autonomiczny, jest to rozwinięcie idei domu pasywnego. Budynek taki nie potrzebuje... więcej

Skomentuj





Komentarze   —   pokaż wszystkie

Brak komentarzy