Pierwszy w 2009 roku paszport energetyczny
W miniony czwartek właścicielce domu w Markach oficjalnie wręczono certyfikat energetyczny. To, zdaniem przedstawicieli Ministerstwa Infrastruktury, jawny dowód, że certyfikacja działa.
A ponieważ to pierwszy w tym roku paszport, w dodatku na skutek listopadowych rozporządzeń zupełnie nowy, wręczenie odbyło się na konferencji prasowej z udziałem przedstawiciela Ministerstwa Infrastruktury oraz członków Komisji Infrastruktury w osobach Andrzeja Adamczyka, Edwarda Czesaka i Stanisława Lamczyka.
Powodów do dumy nie krył Zbigniew Radomski, reprezentujący MI. - Inwestor, mimo że jest dopiero 8. dzień obowiązywania nowego przepisu, znalazł osobę uprawnioną do certyfikacji i zlecił wykonanie tego dokumentu. To dowód, że wdrożenie europejskiej Dyrektywy EPBD stało się faktem.
Badanie budynku dla potrzeb certyfikacji było konieczne z uwagi na fakt, że chodzi o nowy dom. A tu obecne przepisy nie pozostawiają wyboru. Paszport energetyczny jest konieczny. Przeprowadził je Wiesław Sarosiek z Narodowej Agencji Poszanowania Energii, wykorzystując w tym celu program firmy BuildDesk.

Źródło: epbd
Zanim jednak dom powstał, jego właścicielka długo zastanawiała się nad wyborem właściwego projektu, który gwarantowałby niskie koszty eksploatacji. Wybór padł na projekt Topaz, czyli 160-metrowy szkieletowy budynek wolnostojący, z prefabrykatów. W jego realizacji dużą uwagę położono na dokładne ocieplenie. Oszczędność energii ma zapewniać ogrzewanie, którego serce stanowi dwufunkcyjny kocioł zasilany gazem ziemnym, z kontrolą wymiany powietrza i wspomaganiem solarnym. W związku z tym roczne zużycie energii pierwotnej, w przeliczeniu na metr kwadratowy powierzchni wyniesie zaledwie 75 kWh.

Projekt Topaz
To, co panią Agnieszkę skłoniło do wyboru tego właśnie rozwiązania, była możliwość dokonywania zmian w gotowym projekcie, a w związku z tym poprawienia parametrów tak, by typowy budynek stał energooszczędny. Oczywiście taka modyfikacja była odpłatna, jednak w przyszłości przyniesie wymierne korzyści.
Inna rzecz, że w dobie certyfikacji biura projektowe coraz częściej do gotowych rozwiązań proponują pakiety energooszczędne, które podpowiedzą, jak uczynić nasz dom bardziej efektywnym energetycznie. Zazwyczaj chodzi o zwrócenie uwagi na zwartą bryłę samego budynku oraz takie rozplanowanie wnętrz, by okna wychodziły na południe, a od północnej strony znajdowały się nie wymagające dziennego światła spiżarnie, kotłownie czy pomieszczenia gospodarcze. Warto przyjrzeć się współczynnikowi A/V, który określa stosunek powierzchni przegród zewnętrznych do kubatury budynku – im jest niższy, tym lepszy. Podpowiedzi dotyczą również właściwego docieplenia, zwłaszcza dachów, przez które ucieka około 20% energii cieplnej. Wreszcie projektanci odradzają wznoszenie budynków z kondygnacją poniżej poziomu gruntu.
Porad pewnie znalazłoby się więcej, wszystko bowiem zależy od indywidualnych przypadków: lokalizacji, użytych materiałów, technologii, a wreszcie staranności wykonania. Tylko współgranie tych wszystkich elementów zapewni sukces w postaci niskiego zapotrzebowania na energię.
Jak w obecnych warunkach uzyskać paszport energetyczny, jak on wygląda i co zawiera, przeczytacie w artykule: Jak uzyskać paszport energetyczny w 2009 r.?
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy





